GUBIŃSKI NOSFERATU



Czy gubińska Fara może straszyć? Fakt, jeszcze do niedawna straszyła mieszkańców Gubina poddając
się coraz bardziej postępującemu procesowi erozji murów. Czy dzisiaj znów spadnie cegła? –
zastanawiali się włodarze miasta zaniepokojeni kolejnymi sygnałami o osuwających się murach. Choć
tego nie chcieli, nie mieli wyjścia. Dla doraźnego zabezpieczenia mieszkańców ogrodzili kościół siatką
i surowo zakazali wstępu do środka obiektu. Fara stała się białą plamą na kulturalnej mapie miasta.
Obiektem zabytkowym do podziwiania tylko z zewnątrz i to z daleka.

Od 2005 roku, kiedy powstała Fundacja „Fara Gubińska” oraz „Stowarzyszenie Wspierające
Odbudowę Kościoła Farnego w Gubinie” sytuacja zmienia się na lepsze. Korona murów została
zabezpieczona, postępuje renowacja wieży, coraz bardziej funkcjonalne jest wnętrze zabytku, które
od 3 lat jest miejscem wydarzeń kulturalnych.

Teraz Fara straszy już tylko wtedy, kiedy tego chcemy. Nie inaczej było w środowy wieczór
7 września. Na rozpostartym w jednej z nisz ekranie członkowie Młodzieżowego Warsztatu
Konserwatora z Berlina oraz mieszkańcy Gubina i Guben mieli okazję obejrzeć niemy film „Nosferatu
– symfonia grozy” – arcydzieło niemieckiego ekspresjonizmu z roku 1922 autorstwa Friedricha
Wilhelma Murnaua. Międzynarodowa grupa, w której oprócz Polaków i Niemców znaleźli się także
Francuzi i Hiszpanie, przez ponad godzinę uczestniczyła w niecodziennym widowisku, którego czarno-
biały film był jednym z elementów. Mroczną atmosferę stworzoną przez gotyckie mury, ciemność,
wilgoć i przejmujące zimno spotęgował księżyc w pełni widoczny przez jeden z otworów okiennych.