Gazeta Lubuska 25 września 2013

Dach gubińskiej fary będzie świecił w nocy

GAZETA LUBUSKA: 25 września 2013, 12:24 Autor: (msz)

Jak dekadę temu mówiono o odbudowie fary, wielu pukało się w czoło. Dziś możemy wejść na odbudowaną wieżę zabytku i trwają przygotowania do odbudowy dalszej części kościoła. Ruszają prace nad projektem.

Marzył się burmistrzowi Bartłomiejowi Bartczakowi szklany dach nad ruinami fary. - W żadnym wypadku - zastrzegała się Barbara Bielinis-Kopeć, wojewódzka konserwator zabytków. - Nasze dyskusje trwały godzinami, przekonywałem panią konserwator do swojej koncepcji - wspomina włodarz znad Nysy. Koniec końców, choć szklanego dachu nie będzie, to B. Bielinis-Kopeć zaprzeczyła swoją decyzją plotkom, że jest konserwatorem aż tak bardzo konserwatywnym. Zgodziła się na dach z nowoczesnego tworzywa, który będzie świecił w nocy, bo takie właśnie rozwiązanie przewiduje projekt odbudowy zabytku, który wygrał konkurs. Wyniki ogłoszono wczoraj. 

- Projekt ma być wykonany do końca czerwca roku przyszłego, później pozostanie kwestia najważniejsza, czyli skąd wziąć pieniądze na odbudowę - wyjaśnia B. Bartczak, wierząc że inwestycję uda się zakończyć może nawet do 2020 roku. Jej koszt szacuje się na 10 mln euro. Póki co udało się pozyskać z funduszów unijnych 1 mln zł na zorganizowanie wyżej wspomnianego konkursu. Zgłosiło się 17 wykonawców, ostatecznie 20-osobowa komisja wybierała spośród siedmiu projektów. Ten zwycięski nagrodzono 40 tys. zł. Planom burmistrza realności dodaje fakt, że udało się już wyremontować wieżę zabytku, z której turyści mogą podziwiać panoramę Gubina i okolic. 

Najważniejszy w zwycięskim projekcie okazał się brak wyraźniej interwencji w przeszłość, czyli zachowanie ruin kościoła w stanie obecnym. Dach i pozostałem elementy zostaną po prostu dobudowane. Genialność tego projektu podkreśla Florian Mausbach, jeden z głównych architektów Berlina, członek konkursowej komisji. - Projekt pokazuje, że nawet zmiany wojenne nie odebrały temu kościołowi godności - twierdzi F. Mausbach. - Siłą tego pomysłu jest idea - architekt Rolf Kuhn na myśli ma m.in. ideę łączenia dwóch narodów, polskiego i niemieckiego, bo przecież inicjatywa odbudowy zabytku zrodziła się w głowach tak Polaków, jak i Niemców.